środa, 16 kwietnia 2014

A slice of Munich (München)

It was the first time I went to Munich.
Originally, the visit of the students of the Motor Technical School was meant as a study tour to make them see the assembly halls of the MAN truck maker. And so it was, sponsored by the Provincial Authority within the UE programmes designed for young people looking for potential employers.
So, off we went on a 3-day tour.
As usual, such study tours aiming at specific occupational objects do not include any sightseeing. It is up to me, the tour leader, or the participants themselves, to organise time in order to accomodate a short trip.
Thus, the next morning we sacrifised a little sleep and had an early breakfast which allowed us to take a short look at the old city centre.
We took a local bus and the U-Bahn.

Tube station

The target - of course the Marienplatz which took the name from the column with the figure of Holy Virgin on top:

The Holy Virgin column stand opposite the New Townhall in the neogothic style

Decoration of the column against Neues Rathaus


In the lower part of the column something dear to every Pole and Catholic



No regular old town market square is complete without a fountain

Neues Rathaus from 19 centrury with bells

The Munich cathedral 

which to my surprise proved protestant (in catholic Bayern) 

The entrance to the Dom zu Munich

Der Eingang zu den Dom

In the city 

funny figures on the building corners 

There was too little time to find out who it is

This figure seemed funny to me, specifically when there is a row of decent looking other monuments

Like this one - seems a historic VIP 

or this one - the information appealed to me more than the head of the VIP :)


Traditional Bayerishe Trachten 


An Oktoberfest site - no doubt 

Well, finally a catholic church

St. Michael's Church

Looks nice

The font

The Holy Mary - probably a miraculous figure 


Lent 


A shopping centre close to the church. Well.... one might think it is Christmas, not Lent time ....

The Church and a neighbouring historic building

The hunting museum

A palace of a duke
The tour was limited to 1.5 hour ....

Then off to the MAN Truck works. Altghough engineering is by no means my cup of tea, the interpreting went smooth :) 
It is strictly fobidden to take pictures along the assembly lines, so only the showpieces in the Truck Forum.
The name MAN comes from Maschinenfabrik Augsburg-Nürnberg. In 1959, the works expanded and started to develop also in Munich.

The first steam engine manufactured by the Maschinenfabrik Augsburg.

An oldie 

The contrast
New trucks waiting for the customers.



 The trucks are only made to order. One complete truck is ready in 7 hours. 148 trucks are assembled per day. And they are never stored. The customers collect them on the spot.


On the way, we stopped for lunch and for the night.
Here some pictures of a funny inn in the medieval style called Chrobry in Torzym, a place close to the A2 motorway. The whole facility, dating back to 1990s, made me laugh :)










And almost opposite, a real old-style manor:


On the way back we stayed overnight in a small facility called Pensjonat Paskal in the village of Czerlejno.

I had a single with one modest bed, but the bathroom seemd to have been built for a different type of accommodation :)
Paskal

The inadequate bathroom, yet very appealing .....



The village itself is old with an 18c wooden church and a small cemetry  around it:





I can't fix the pictures

There is also a deserted palace dating from early 20c. It is for sale for PLN 4 million .....





Across the road, an old frence and buildings, probably once part of the owner's estate



And a trace of social life :)

środa, 12 marca 2014

ITB czyli Pomorskie schowane na targach w Berlinie


ITB w Berlinie - największe targi turystyczne w Europie. Każdy kraj i region chce pokazać to, co ma najatrakcyjniejszego i wartego odwiedzenia. Stoiska mają zachęcać potencjalnych turystów albo tour operatorów swoimi ciekawostkami, imprezami, kuchnią. W wielu wypadkach tak było.

 Korea postawiła na technologię: robociki tańczące na specjalnej platformie i wyświetlone na ekranie przy akompaniamencie hardcorowego techno.






 Była tez prezentacja tradycyjnego stemplowania.




Azja ogólnie była niezwykle kolorowa i aktywna w odróżnieniu od Europy, która bardziej powściągliwie wystawiała swoje walory, głównie w postaci broszur, ulotek i map.




















Niemieckie regiony zachwalały swoją kulturę, a nade wszystko zbliżający się 500-letni jubileusz Luteranizmu.










A nawet rozdawano woreczki soli z ... Halle :)


Dominowały wielkoformatowe podświetlane zdjęcia


Wszystkie stoiska przygotowały różne upominki, najczęściej długopisy i cukierki, ale też kalendarze i CD.

Na tym tle Polska wypadła nieźle.


Warmińsko-mazurskie przyjechało z modelem kanału



Opolskie bardzo kolorowo i z rozmachem











Poznań karmił rogalami św. Marcina na żywo


Tylko Pomorze przyjechało za karę.
Jak można zachwalać cały region jednym zdjęciem zardzewiałej gruchmoły budowanej koło stoczni, czyli ECS?



Poza tym jakaś marna półeczka z maskotkami, ale za ok 20 Euro !!, parę broszurek i kartek. W tym magazyn Pomeranka z dużym tytułem na okładce o tajemnicy krypt Wielkich Mistrzów w Kwidzynie.
W środku promocje paru gmin pomorskich, ze stosownym tekstem i zdjęciami, tyle tylko że nie wiadomo co te zdjęcia pokazują. Nie podpisane.



Wydanie przygotowane specjalnie na te Targi, jak widać, ale....

W środku jakieś nieporozumienie - czerwone tytuły krzyczą:
Bursztynowy Szlak i Zamki Gotyckie. A co na zdjęciach ?
Chyba, że gdańskie ruiny uznać za bursztyn :)



Na czerwono Haft Żukowski - pewnie to ten most ..

Gdzie Kaszubi z burczybasami i diabelskimi skrzypcami? Gdzie hafty? Gdzie Goldwasser? Gdzie bursztyn?
Gdzie Modernizm Gdyński - unikalny koncentrat w Europie ?
Region Anhalt promował niezmiennie Dessau z ich Bauhausem. Ludzie zainteresowani są różnymi atrakcjami. Sama słyszałam jakiegoś Niemca zadającego pytanie na stoisku Kujawsko-Pomorskiego o spływy Wdą.

Mecklenburg-Vorpommern, czyli bliźniaczy region za Odrą, bez wygibasów, ale każda miejscowość (kilkadziesiąt) wystawiła po kilkanaście broszur i ulotek. W folderach szczegółowe opisy ze zdjęciami odniesionymi do tekstów. Tyle i aż tyle!

Folder o pomorskich zabytkach ceglanych. Mapa, podpisy, każdy wie o czym czyta 

Nawet osobne broszury dla każdego ciekawego miasta albo miejsca 

A nasze gminy zostały "załatwione" przez Urząd Marszałkowski jednym wydawnictwem i to po łebkach.....

I mam jeszcze jeden dowód na to, że pomorskie władze odpowiedzialne za wychwalanie lokalnej turystyki po prostu systemowo i konsekwentnie rujnują okazje do promowania regionu! Ale tak to jest jak zamiast pracą i służeniem społeczeństwu zajmują się BursztynowymZłotem.

Od koleżanki Ewy:
"Cześć Basia,
Ciekawy reportaż zrobiłaś. Rozumiem dokładnie o czym piszesz.
Ja byłam w styczniu z ramienia Gotu na targach Fitur w Madrycie i miałam podobne wrażenia jak Ty. Na szczęście miałam ze sobą bursztyn, haft i różne podręczne zdjęcia, ale niestety na diabelskich skrzypcach nie potrafię... Robiłam co mogłam :)"


Podsumowując - jako miejscowy przewodnik "bardzo dziękuję" za tę ciężką pracę włożoną w podkładanie nam kłód pod nogi. Dodawszy do tego oszałamiającą ilość zawinięć statków pasażerskich w sezonie 2014 (w Gdyni 60, w Gdańsku ze 20) to mamy obraz zapaści szans rozwoju naszej turystki  :)